Strona Główna



ROMUALD KOŁODZIEJCZYK

Początki Szczebrzeszyna

Początki dziejów Szczebrzeszyna przynoszą same znaki zapytania. Czy przed XIV wiekiem istniał tam gród- nie wiemy. Jeżeli istniał, to kiedy powstał - nie wiemy. Kto, i w jakim celu go zbudował - nie wiemy. Skąd się wzięła jego nazwa- nie wiemy. Do jakiego rodu, plemienia należał- nie wiemy. Żaden historyk o odpowiedniej wiedzy i renomie sam, albo na zlecenie władz miasta, nie opracował do tej pory dziejów Szczebrzeszyna. Mam na myśli historyków naukowców, pracowników wyższych uczelni, którzy mają odpowiedni warsztat naukowy i dostęp do źródeł.
Chcąc poznać chociaż w przybliżeniu dzieje Szczebrzeszyna, w którym moi przodkowie mieszkali nieprzerwanie co najmniej od 250 lat, zacząłem poszukiwania odpowiednich materiałów w zasobach Biblioteki Narodowej w Warszawie. Tylko to bowiem dawało gwarancję ich wiarygodności. Niestety nie znalazłem żadnej monografii tych terenów. Stąd poniższe opracowanie jest tylko kompilacją znalezionych u różnych autorów wzmianek, najczęściej niewielkich.

***

W niektórych lokalnych opracowaniach o Szczebrzeszynie spotyka się niczym nie potwierdzone, a nieraz wręcz nieprawdziwe hipotezy. Jak ta, że przez Szczebrzeszyn przebiegał szlak handlowy Kijów- Praga, czy szlak bursztynowy do Bizancjum.
O tym pierwszym pisze m. in. prof. Kazimierz Myśliński w swej książce "Lublin w dziejach i kulturze polskiej": "Badania archeologiczne pozwoliły na odtworzenie przebiegu owej "ruskiej" drogi. Biegła ona z Kijowa przez Włodzimierz Wołyński, Gródek nad Bugiem, Sutiejsk pod Szczebrzeszynem, a dalej przekraczała Wisłę pod Zawichostem, aby następnie przez Kraków kierować się na Pragę Czeską do Ratyzbony nad Dunajem".
Zaś droga handlowa z nad Bałtyku do Bizancjum była opanowana przez Wikingów, Waregów. Poczynając od Wolina i Truso (dzisiejszy Elbląg) wiodła rzekami Dźwiną i Dnieprem. To oni założyli Kijów i Ruś, i dali jej pierwszą dynastię Rurykiewiczów. Trasę drugiego szlaku bursztynowego opisał już Pliniusz Starszy, a potwierdziły jej przebieg liczne wykopaliska, i opracowania archeologów. Wiódł on z północnych Włoch, przez Wiedeń, Brno, Bramę Morawską, rozgałęzieniem przez Opole lub Wrocław, Kalisz, do ujścia Wisły. Rzymskimi prowincjami były Panonia i Dacja dające bezpośrednią łączność Wiednia z "drugim Rzymem" - Bizancjum.

***

Czy istniał gród ? Dotychczasowe badania nie udowodniły, że istniał przed XIV wiekiem, lecz jedynie tylko to, że na VII -VIII wiek można datować początki zasiedlenia t. zw. Grodziska. Jednak powszechnie przyjmuje się jego istnienie.
"Co prawda nie ma bezpośrednich dowodów na istnienie grodu strażniczego w Szczebrzeszynie w okresie od X do XIII, ale wiele przesłanek wskazuje za tym, że to strategiczne miejsce pełniło taką funkcję. Przemawiają za tym odkryte ślady trwałego osadnictwa oraz obecność oddalonego o 8 km na północ dużego grodu w Sąsiadce, wraz z całą siecią współczesnego osadnictwa. Pozostawienie okolic Szczebrzeszyna bez małej choćby warowni, wydaje się niemożliwe". "W połowie XIV w. ........na miejscu przypuszczalnego grodu powstaje murowany zamek". /Wiesław Koman- Wiadomości Konserwatorskie woj. Lubelskiego tom 8 z 2006 r./
Rozmawiałem z pochodzącym ze Szczebrzeszyna archeologiem Wojciechem Kołłątajem. Powiedział, że jeśli nawet przyjąć, że część "ganu" kiedyś się obsunęła, gród i tak był niewielki. Część przestrzeni zajęły umocnienia, na pozostałej trzeba było pomieścić domy dla ludzi, stajnie dla koni, obory, stodoły itd.
Profesorowie Mazurkiewicz i Zins w swoich "Dziejach Lubelszczyzny" piszą: "Rolę ośrodków obronnych tego terenu o zwartej i mocnej organizacji i zasiedleniu pełniły zapewne dwa grody Sutiejsk (dzisiejsza Sąsiadka) oraz ciągle mało zbadany Szczebrzeszyn". Przy czym Sutiejsk nazywają oni, tak jak i nowsze encyklopedie, "Ruski gród pograniczny". Świadczy o tym również nazwa tego grodu.
Przez kogo mógł zostać założony? Są dwie możliwości. Odkrycie dołu na przechowywanie plonów, i półziemiankę mieszkalną o rozmiarach 4 x 4 m może wskazywać na jakiś ród, który powstał z połączenia kilku spokrewnionych rodzin uprawiających wspólnie ziemię. Jednym ze świadectw takiego organizowania się rodu jest zachowanie w języku polskim aż do czasów nowożytnych około trzydziestu wyrazów na określenie pokrewieństwa. Np. Szurzy - brat żony, jątrew- siostra męża, zelwa - mąż siostry itd. Taka siedziba rodu zwana była żupą albo opolem.
Druga możliwość to zbudowanie, w późniejszym czasie, na miejscu opola strażnicy Sutiejska. Badania przeprowadzone przez panią Wartałowską wykazały, że Sutiejsk był grodem daleko większym od Szczebrzeszyna (Teka Zamojska nr. 1 z 1938 r). Prof. Samsonowicz wylicza trzy największe grody tych terenów: Sutiejsk, Chodlik i Przemyśl. Sutiejsk położony na szlaku handlowym był narażonym na napady, i potrzebował takiej strażnicy w ciągu osadniczym wzdłuż rzeki Wieprz. Dopiero później utworzyło się wokół grodu podgrodzie z ludnością "cywilną". Może kiedyś odpowie na to archeologia datując znaleziska na terenie samego grodu, i dookoła niego.
Za tezą Szczebrzeszyna jako strażnicy Sutiejska przemawia i to, że usypanie wałów i wybudowanie innych urządzeń obronnych wokół grodu, a szczególnie wykopanie imponującej fosy przy ówczesnej technice i prymitywnych narzędziach jest, wydaje się, ponad siły rodu. Rodu w którym jest tylko kilkadziesiąt osób dorosłych zmuszonych poświęcić ogromną ilość czasu na sprawy bytowe. Odwrotnie, dla jakiejś organizacji jest to daleko łatwiejsze. Może do tej pracy włączyć wielu ludzi np. niewolników, lub zmusić do niej ludność okoliczną.
Czy Szczebrzeszyn należał do Grodów Czerwieńskich? W "Historii Polski" wydanej w roku 2007 prof. Henryk Samsonowicz do Grodów Czerwieńskich zalicza: Czerwień (dzisiaj Czermno), Wołyń (Gródek Nadbużański), Kumów (Chołm obecnie Chełm, którego jedna z dzielnic do dzisiaj nazywa się Kumów), Ugrowiesk (Uhrusk), Wereszyn, Stołpie, Uchanie, Dorohusk, Horodło, Grabowiec, Rubieszów (Hrubieszów). Grody te były nieregularnie rozrzucone na obszarze ciągnącym się około 80 km wzdłuż cieków wodnych Huczwy i Bugu. Owszem, później nie mając innej nazwy, zaczęto tak nazywać cały region. Prof. Samsonowicz lojalnie jednak stwierdza: "W literaturze historycznej Grody Czerwieńskie stanowią temat licznych hipotez i polemik dotyczących ich zasięgu terytorialnego oraz roli w dziejach".
Samą nazwę "Grody Czerwieńskie" zawdzięczamy Nestorowi mnichowi z Ławry Peczerskiej (Kijów), który żył na przełomie XI i XII wieku a więc w tym samym czasie co i nasz Gal zwany Anonimem. Nestor około roku 1113 zakończył pisanie "Powieści Minionych Lat.....", tzw latopisu, w którym tak, jak nasz Gal Anonim po raz pierwszy zapisał pochodzące z ustnych przekazów prastare dzieje powstawania swojego państwa. Gal pisał, mówiąc delikatnie, trochę tendencyjnie. A Nestor? Wiemy, że oryginał latopisu Nestora nie dochował się, znamy go jedynie z obszernych fragmentów włączonych do innych, późniejszych latopisów. Znawca i komentator latopisu prof. Franciszek Sielicki podaje, że w roku ukończenia pisania latopisu tj. w 1113 zmarł Książe Kijowski Światopełek Iziasławicz protektor Nestora. Nowym Księciem Kijowskim został antagonista Światopełka - Włodzimierz Monomach. Przekazał on latopis do pisania innym, sprzyjającym mu mnichom. Latopis pojawił się w trzy lata później, jeszcze za życia Nestora, poprawiony na korzyść nowej dynastii.
Nazwy "Grody Czerwieńskie" Nestor użył dwukrotnie. Pierwszy raz, gdy w roku 1018 Bolesław Chrobry zajął je wracając z wyprawy Kijowskiej, która miała za cel ( w końcu nieudany) osadzenie na tronie książęcym jego zięcia Światopełka. Najlepsza, w tym czasie, dla Chrobrego droga do Kijowa wiodła przez grody nad Huczwą i Bugiem, i dalej starą drogą handlową.
I drugi raz w roku 1031 kiedy Jarosław Mądry przyłączył je znów do Rusi. Prof. Samsonowicz twierdzi, że użycie tej nazwy przez Nestora nie oznaczało, że grody te należały do jakieś wspólnej organizacji politycznej, służyło tylko "na określenie części południowo- wschodniej pogranicza polsko- ruskiego". Zaś prof. J. Skrzypek wysuwa tezę, że Nestor użył liczby mnogiej: Grody Czerwieńskie ponieważ istniały w Czerwieniu dwa grody.
Przypisuje się Nestorowi, że pod datą 981 r. roku zapisał: "poszedł Włodzimierz ku Lachom i zajął grody ich Peremyszl i Czerwień i inne grody, które do dziś dnia są pod Rusią". Udowodniono, że słowa: "które do dziś dnia są pod Rusią" zostały dopisane później, być może słowo "ich" też pochodzi z lat późniejszych. Nestor jedyny raz, w tym właśnie zapisie, użył wyrażenia "ku" (w kierunku) zamiast zawsze przez niego używanego "na" (na kogoś). Może świadczyć to, że Lachy żyli dalej, poza wymienionymi grodami. A więc o początkach dziejów tych terenów wiemy tyle pewnego, że przechodziły często z rąk do rąk.

***

Spróbujmy odtworzyćsobie przybliżoną geografię tych terenów w X wieku naszej ery. Zamość zostanie wybudowany za około 600 lat. O ponad sto kilometrów od Szczebrzeszyna znajduje się mała osada targowa w której za 200 lat zostanie zbudowany gród kasztelański, i nazwie się to miejsce Lublinem. W pięćset lat po omawianym okresie, w 1474 powstanie województwo lubelskie. W odległości 50 kilometrów od Szczebrzeszyna leży niewielki Szczekarzew, który za 400 lat (w 1399 r.) uzyska prawa miejskie i nazwę Krasnystaw. Jedynie Chełm, a właściwie Chołm, już istnieje jako trochę większy ośrodek. W przyszłości w obrębie Ziemi Chełmskiej, powiecie Krasnystawskim znajdzie się Szczebrzeszyn.
Osadnictwo na tych terenach nie przekracza kilku ludzi na jeden kilometr kwadratowy. Ogromne lasy, morze lasów jak napisał jeden z w/w profesorów, obejmujące ponad 80% terytorium kraju. W okolicach Szczebrzeszyna, szczególnie po wschodniej stronie Wieprza, zalesienie zapewne dochodzi do 100%. I zupełny brak dróg w dzisiejszym znaczeniu. Pierwsza utwardzona droga ze Szczebrzeszyna w kierunku Zwierzyńca zostanie wybudowana w 1915 r. Przedtem była tam tylko ziemna grobla, prawie każdego roku niszczona przez "wielką wodę". Jeszcze za mojej pamięci w latach 30-tych i 40-tych ubiegłego wieku poziom wód gruntowych był tak wysoki, że pradolina Wieprza była bagnista, nie rosły tam żadne krzaki czy drzewa, a woda po wiosennych roztopach przelewała się przez szosę na całej długości od Świnki do Wieprza.
Najmniejszego prawdopodobieństwa nie ma hipoteza, że Szczebrzeszyn strzegł przeprawy przez Wieprz. Po pierwsze nie widać nikogo kto miałby do tego celu wybudować gród w Szczebrzeszynie. Po drugie nie było takiej potrzeby bowiem za kilometrowym bagnem pradoliny Wieprza, prawdopodobnie niemożliwym do sforsowania przez większą część roku, nie było żadnej miejscowości do której prowadziła by jakakolwiek droga. Ciągnęła się tam na wschód i południowy wschód nieprzebyta puszcza. Resztki jej to lasy Roztocza którymi jeszcze dzisiaj można dojść do Lwowa. Początki osadnictwa w dzisiejszych Brodach Dużych datowane są na koniec XIV wieku. Brody Małe, Krasnobród, Susiec, Tomaszów czy Bełżec powstały 100 czy 200 lat po Brodach Dużych, a Biłgoraj jeszcze później.
Pozostaje nazwa Szczebrzeszyna. Najczęściej nazwy miejscowości wywodzą się od imienia założyciela, lub charakterystycznego położenia czy otoczenia, zwierząt, drzew itp. Np. imię Częstoch- Częstochowa, Zakopane, Bagno, Turzyniec, Dąbrowa itp. Istnienia imienia Szczebrzuch, od którego mógł być nazwany Szczebrzeszyn, do tej pory nie potwierdzono. Nazwę, jak niektórzy twierdzą, od naczyń domowych- szczebrzuchy, lub sposobu ich wytwarzania- szczebrzuszyć nie mogli nadać miejscowości jego mieszkańcy, ale tylko ich sąsiedzi, gdy już istniało podgrodzie i wytwórcy - rzemieślnicy których wyroby znalazły uznanie w oczach sąsiadów. Najwcześniej więc kilkaset lat od osiedlenia się tam pierwszych ludzi. Wcześniej wszystkie osady ludzkie były samowystarczalne.
Siedziba świeżo osiedlonych musiała mieć, tak jak wszystko, nazwę już od pierwszego dnia istnienia. Dla konieczności komunikowania się mieszkańców między sobą, z sąsiadami lub zwierzchnością, Gdy rodzi się nam dziecko, kiedy nie ma jeszcze imienia mówimy: urodziło mi się dziecko, syn, córka, a więc już go w jakiś sposób nazywamy.
Najbardziej prawdopodobne jest "Szcze werszyna" co znaczyło zapewne "Ostatnie wzgórze". Wszyscy którzy dobrze znają nasz Szczebrzeszyn wiedzą, że jest takie miejsce, gdzie z ulicy Zamkowej można, przechodząc ścieżką 30 metrów z góry w dół, dojść do bożnicy, dzisiejszego Domu Kultury. Jeszcze przed chwilą było się na ostatnim wzgórzu Roztocza (ul Zamkowa), a już jest się na Padole Zamojskim. Gród znajdował się na ostatnim wzgórzu Roztocza. Musiał mieć Szczebrzeszyn i miał, moim zdaniem, swoją nazwę od pierwszego dnia, utworzoną od widocznego dla wszystkich położenia.

***

Kim byli nasi przodkowie. Zachodnio słowiańscy Lędzianie, czy wschodnio słowiańscy Dulębowie zwani też Bużanami. Czy byli wrogo do siebie nastawionymi plemionami, czy tylko sąsiadami przenikającymi się etnicznie, o językach różniących się tak jak dzisiejsze gwary. Niestety i na to nie mamy żadnej odpowiedzi. Pewnym jest tylko to, że w tym czasie nie wykształciły się jeszcze państwa w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Zależność objawiała się przede wszystkim płaceniem danin temu czy innemu Księciu, temu zwykle, który w danej chwili był silniejszy.
W "Dziejach Polski" pod ogólną redakcją prof. Jerzego Topolskiego napisano, że na terenach późniejszej małopolski łączenie się rodów w plemiona i w związki plemienne nastąpiło w VII i VIII wieku. Być może pod koniec tego okresu ukształtował się związek plemienny Lędzian. Nazwa Lędzianie oznacza ludzi żyjących na lędach, terenach łąk i pól nie uprawianych. Inaczej niż polanie, którzy żyli na polach uprawnych. Prawie wszyscy historycy są zgodni, że siedzibą Lędzian były tereny pomiędzy Sandomierzem a Przemyślem. Zgodni są też co do tego, że od słowa Lędzianie pochodzi nazwa Polski w językach Bałtów, Węgrów, Finów, Greków, a u wschodnich Słowian, po wielu przeobrażeniach, utarła się nazwa Lachy.
Jako podsumowanie można chyba przytoczyć wypowiedź prof. Jerzego Wyrozumskiego z Uniwersytetu Jagielońskiego: "tereny o niejasnej przynależności politycznej". "Tereny zasiedlone z kilkoma znacznymi grodami, o przejściowym polsko- ruskim etnicznym i kulturalnym charakterze".
Tutaj trzeba się odnieść do wcześniejszego okresu naszych dziejów. Plemiona z terenów dorzecza Odry, Warty i częściowo Wisły w obrębie których przodkowie Mieszka I i on sam tworzyli zręby późniejszego państwa polskiego, a więc twór już ponad plemienny, są dosyć dobrze znane i opisane przez Geografa Bawarskiego. Kronikarz Saski Widukind, mnich niemiecki 925- 973, nazywa Mieszka władcą Licikawików czyli Lestkowiczów a więc ludzi (synów, potomków) Lestka - Leszka.
Natomiast plemiona mieszkające w górnym biegu Wisły i Lędzianie są słabo rozeznani, brak bowiem źródłowych dokumentów, a ze znanych można wyciągać tylko prawdopodobne wnioski.
W dokumencie króla angielskiego Alfreda Wielkiego (879- 899) znajdujemy wzmiankę o kraju Wiślan - "Wisle - Land. Zaś w Żywocie Świętego Metodego, napisanym w roku 885 niedługo po jego śmierci, mówi się o potężnym księciu Wiślan, który nie chciał od tegoż świętego przyjąć chrztu. Metody przepowiedział księciu, że dostanie się do niewoli, i tam zostanie przymusowo ochrzczony. Tak też się stało. Przypuszcza się, że może być to echo podboju Wiślan, a może Wiślan i Lędzian, przez Świętopełka władcę Wielkiej Morawy. Językoznawcy zwracają uwagę, że w naszym najstarszym hymnie "Bogurodzicy" można znaleźć elementy języka cerkiewno- słowiańskiego wprowadzonego do liturgii przez Cyryla i Metodego. Nie przypuszczają jednak by Wiślanie przyjęli chrzest z rąk tych świętych. Wraz z upadkiem w 906 r. Wielkiej Morawy ziemie te przeszły pod panowanie Czeskie.
Uczony arabski al.- Maludi podaje w połowie X wieku, że Kijów graniczy z Czechami. Jest więc możliwe, że tereny te znajdowały się w tym czasie we władaniu albo Czech albo Kijowa. Przebywający w latach 965- 966 na dworze praskim Bolesława I- go podróżnik arabski Ibrahim ibn Jakub zalicza je do Czech. Również autorzy "Zarysu Historii Polski" pod redakcja prof. Janusz Tazbira uznają, że po 955r tereny te były "pod zwierzchnictwem Czech". Prawie w tym samym czasie Cesarz bizantyjski Konstantyn Porfigoneta (905- 959) podaje, że Lendzenanoi wraz z Krywiczanami płacą daninę księciu Kijowa. To "Lendzenanoi" prawdopodobnie oznacza Lędzian.
Tzw. Dokument Prask i opisuje zasięg erygowanego w roku 973 Biskupstwa Ołomuńskiego. Do jego terenów zalicza się przyszłą Małopolskę. Część uczonych kwestionuje prawdziwość tych dokumentów, część uznaje je za zupełnie wiarygodne.
Mieszko w roku 990 (może dopiero Bolesław Chrobry w 998r) za pomoc udzieloną cesarzowi niemieckiemu, otrzymał od tegoż cesarza jako lenno ziemie słowiańskich plemion śląskich. Musiał je zresztą siłą odebrać Czechom, gdyż wcześniej były one w posiadaniu lennym Czech. Ziemię Wiślan, późniejszą krakowską, prawdopodobnie otrzymał Bolesław od Czechów jako wiano swej żony Emildy.
Czy wszystko to dotyczy również Szczebrzeszyna? Nie wiemy. Być może tak, być może nie. Szczebrzeszyn był daleko od Kijowa, Gniezna, a nawet Krakowa. Wiemy tylko, że wszystko było tu płynne jak na każdym pograniczu, i o wszystkim można mówić zaledwie "być może".

***

Losy tych ziem nadal były zmienne. Utarła się nowa nazwa historyczna: Ruś Czerwona rozciągająca się od dorzecza Sanu i Dniestru na południu aż do górnej Prypeci na północy. Na zachodzie ograniczona rzekami Wieprz i Por, na wschodzie poszerzona o Wołyń.
W czasach rozbicia dzielnicowego Rusi Kijowskiej powstało Księstwo Bełzkie, oraz dwie Rusie: Halicka i Włodzimierska. Ruś Halicka składała się z ziem: Sanockiej, Przemyskiej, Halickiej i Chełmskiej, do której należał Szczebrzeszyn.
Obydwie Rusie zjednoczył w Ruś Halicko- Włodzimierską Książę Roman (zmarł w 1205 r). Był synem Mścisława Izasławicza i Agnieszki, córki Bolesława Krzywoustego, króla Polski. W latopisach zwany samodzierżcą całej Rusi, a w Europie zachodniej jej królem. W 1202 roku rozszerzył swą władzę na Kijów. Starając się rozszerzyć swe wpływy w Polsce, mieszał się do walki książąt dzielnicowych. Zginął pod Zawichostem w bitwie z wojskami Leszka Białego.
Jego syn Daniel (Daniło1201-1264) książę Halicko- Włodzimierski, po chwilowym przejściu na katolicyzm, otrzymał od papieża Innocentego IV koronę za pomoc w tworzeniu koalicji anty- tatarskiej. W roku 1253 legat papieski, opat Opizo z Mezano, koronuje w Drohiczynie Daniela na króla Rusi. Stolicą Daniela był Chełm. Dla swego syna Lwa założył Daniel miasto Lwów.
Później królestwo to rozpadło się powtórnie na Księstwa Halickie i Włodzimierskie. Ostatni Książe Halicki Bolesław Jerzy II zmarł bezdzietnie w roku 1340. Wtedy sukcesje do tych ziem (po w/w Agnieszce córce Bolesława Krzywoustego) zgłosił Kazimierz Wielki. Jednak Litwini na tron Halicki powołali księcia litewskiego Lubarta. W rezultacie walki pomiędzy Polską a Litwą Kazimierz Wielki przyłączył do Polski w 1352 r. ziemię halicką. Z tego okresu pochodzi pierwszy znany dokument z nazwą Szczebrzeszyna. Wydany został przez króla Kazimierza Wielkiego w "prope Scebressyno opido ruthenieali", co znaczy "NIEDALEKO SCEBRESSYNO MIASTA RUSKIEGO".
Po układach z Litwą /span> w roku 1366 tereny między Wieprzem a Bugiem przechodzą pod panowanie Kazimierza Wielkiego. Po niewielkich zawirowaniach w czasach Ludwika Węgierskiego, już za czasów Jadwigi, Ziemia Chełmska wraz ze Szczebrzeszynem znalazła się na stałe w Królestwie Polskim. Najpierw w województwie Ruskim a potem Lubelskim. Historia jeszcze raz chciała naszemu Szczebrzeszynowi przypomnieć jego związki z Rusią. Po ostatnim rozbiorze Polski w roku 1795 Szczebrzeszyn wraz z Ziemią Chełmską znalazł się w zaborze Austriackim, w Galicji i Lodomerii. Galicja od słowa Galicz (Halicz), a Lodomer w języku niemieckim to Włodzimierz. A więc znowu w dawnym księstwie Halicko- Włodzimierskim.




Strona Główna    Publikacje