Strona Główna



ROMUALD KOŁODZIEJCZYK

Szczebrzeszyński czy Szczebrzeski

Od lat: nie mogę się przełamać, aby mówić i pisać "szczebrzeszyński" Jest to dla mnie słowo długie, nieporęczne, szeleszczeniem drażniące uszy. Przez takie słowa Anglicy nazywają nasz język gęsim, a Rosjanie z pogarda mówią o nas: pszapszaki.
Dla mnie, dla moich przodków, dla dawnych mieszkańców Szczebrzeszyna i okolic, a także wielu dzisiejszych, formą przymiotnikową było: szczebrzeski. Od drugiej połowy XIV wieku używano nazwy "Włość szczebrzeska” lub "Dobra szczebrzeskie" Nadane Dymitrowi z Goraja liczyły 37 wsi i jedno miasto--Szczebrzeszyn. Położone pomiędzy Białobrzegami i Bortatyczami na północy, Radecznicą i Góreckiem na zachodzie, Obroczą na południu i Płoskim na wschodzie. Zamościa jeszcze wtedy nie było. Dobra były "Prywatnym powiatem szczebrzeskim" jedynym, wyjątkowym obszarem w Polsce podobnym do feudalizmu europejskiego--całość była własnością Dymitra i jego następców, a mieszkająca tam szlachta była jego wasalami, i podlegała jego jurysdykcji. Oznaczało to, że właściciel dóbr sądził, wydawał i wykonywał wyroki w stosunku do wszystkich swoich poddanych—szlachty, mieszczan i chłopów. Wykluczało to wnoszenie spraw przeciwko właścicielowi dóbr nawet do instancji odwoławczej: Trybunału Koronnego.
Tu, dzisiaj już zabawna anegdotaJan Zamoyski, kupił od ówczesnego właściciela dóbr szczebrzeskich Andrzeja Górki wieś Mokre. Tym samym najwyższy po królu dostojnik państwa, kanclerz i wielki hetman koronny, został wasalem Górki ze znakomitego rodu wielkopolskiego, i znalazł się pod jego jurysdykcją. Rozwiązano sprawę w ten sposób, że na posiedzeniu sejmu właściciel dóbr szczebrzeskich uwolnił Zamoyskiego z wasalstwa, i odstąpił od prawa sądzenia go i karania. (Obszar dóbr szczebrzeskich i anegdota o Janie Zamoyskim wg książki dr. Agnieszki Sikorowskiej "Klucz Szczebrzeski…).
Ponad 200 kat późnieJ, pod koniec XVI wieku "Dobra szczebrzeskie” weszły w skład Ordynacji Zamojskiej pod nazwą "Klucz Szczebrzeski" W licznych dokumentach tejże Ordynacji, istniejącej około 350 lat, używa się formy: szczebrzeski. Dokumenty władz miejskich Szczebrzeszyna znajdujące się w archiwach noszą nazwę "Księgi Grodzkie Szczebrzeskie" W XIX wieku były w Szczebrzeszynie, przeniesione z Zamościa, "Szkoły Szczebrzeskie" W Zamościu do dzisiaj jest brama Szczebrzeska i ul. Szczebrzeska. Tę formę utrzymują też autorzy w wydawanych po wojnie książkach i artykułach.
Podziwiamy stare kraje Takich form przymiotnikowych, jak szczebrze- ski utworzonych od skróconych nazw miejscowości funkcjonuje w Polsce sporo i nikt ich od wieków nie kwestionuje dla przykładu, najbliższe nam to zamoj—ski i lubel—ski. Gdyby od pełnych nazw Zamościa i Lublina utworzyć formę przymiotnikową: zamościński i lubliński byłyby, tak jak szczebrzeszyński, formą poprawną, ale dla mieszkańców dziwną i nie do przyjęcia. Niestety spotkało to Szczebrzeszyn, wielu bezrefleksyjnie używa tej formy, m. in.. środki przekazu, szkoły, światli ludzie itd.
Wg starszych mieszkańców Szczebrzeszyna formę szczebrzeszyński zapoczątkował i promował ksiądz kanonik Szepietowski, który przyjechał do Szczebrzeszyna i objął parafię w latach sześćdziesiątych XX wieku. Rozpowszechnianiu nowego słowa sprzyjały ówczesne warunki—wielu, szczególnie młodych, opuściło Szczebrzeszyn, a na ich miejsce osiedlali się ludzie, którzy "nie wyssali z mlekiem matki” tej wielowiekowej formy. Myślę, że wśród nich byli także bezmyślni puryści (Słownik Języka Polskiego: "purysta—to człowiek dbający, często przesadnie, o poprawność i czystość języka”) i być może urzędnicy, z tych, co to mają sobie za wybitne osiągnięcia zmiany starych nazw.
Dla upewnienia się, że forma szczebrzeski jest prawidłowa zwróciłem się do Ministra Administracji i Cyfryzacji z prośbą, aby ulokowana przy tym ministerstwie Komisja Nazw Miejscowości i Obiektów Fizjograficznych wypowiedziała się w tej sprawie. Komisja ta ma w swoim składzie wybitnych znawców tematu, a jej orzeczenia są, mocą Ministra, prawnie wiążące wszystkich na terytorium Polski.
Otrzymałem z Ministerstwa Administracjii Cyfryzacji odpowiedź i odpis orzeczenia komisji:: "Sprawa, o której Pan pisze jest nam dobrze znana. Oczywiście, że historycznie potwierdzoną postacią przymiotnika od nazwy miasta Szczebrzeszyn jest Szczebrzeski. Z tego typu formami przymiotnikowym, od skróconych podstaw nazw miejscowości, mamy często do czynienia. Obok niej występuje poprawna (chociaż może nie tak ładna) forma szczebrzeszyński".
Stąd mój apel do władz, instytucji, firm, i mieszkańców, a przede wszystkich środków masowego przekazu i szkół Zamojszczyzny: używajmy nadal, tak jak nasi przodkowie, formę szczebrzeski, mającą kilkusetletnią tradycję. Forma szczebrzeszyński jest używana, i to nie przez wszystkich, dopiero od około pięćdziesięciu lat.
Podziwiamy stare kraje europejskie zachowujące odwieczne tradycje, instytucje, kulturę, obrzędy. Zachowajmy i my to, co odziedziczyliśmy po przodkach .
Przy okazji trzeba wyjaśnić, że zwrot "Prope Scebresinum oppidum ruthenicale” użyty przez kancelarię króla Kazimierza Wielkiego w roku 1352 jest niezbyt fortunnie tłumaczony, jako "Koło Szczebrzeszyna miasta ruskiego" W języku łacińskim miasto to Urbs. Dla nieznających łaciny—niestety dzisiaj już jej nie uczą--wystarczy posłuchać jak w dzień noworoczny papież błogosławi "Urbi et Orbi”—miastu i światu. Słowo oppidum pochodzi od celtyckiego oppido i oznacza miejsce obozu, osady położonej w naturalnie obronnym terenie. Trzeba jednak przyznać, że wiele dzisiejszych słowników łacińsko—polskich słowa urbs i oppido tłumaczą jako miasto. Wg obecnego stanu wiedzy Szczebrzeszyn otrzymał prawa miejskie w 1388 roku—36 lat po użyciu słowa oppidum a nie urbs w piśmie Kazimiera Wielkiego.

Romuald Kołodziejczyk—ur w Szczebrzeszynie, matura Zamość 1949 r., mgr Politechnika Szczecińska. Dyr. PKS Zamość lata sześćdziesiąte, potem dyr. Przedsiębiorstwa Międzynarodowych Przewozów Samochodowych PEKAES. Długoletni Przedstawiciel Polskiego Transportu Samochodowego w Białorusi, Ukrainie i części Rosji.




Strona Główna    Publikacje