B C E F G H I J K M O P R
S T V W Ź Ż
B

Banach z Pomarańskich Wanda

Urodzona 17 sierpnia 1945 roku w Bodaczowie. O sobie i swoje twórczości tak opowiada: "ukończyłam II Państwowe Liceum Ogólnokształcące Żeńskie w Zamościu i zdałam do Wyższej Szkoły Rolniczej w Lublinie - na drugim roku studiów musiałam przenieść się z Uczelni.
Po ukończeniu rocznego kursu o kierunku administracyjno - handlowym w Zakładzie Wiedzy Ekonomicznej Stowarzyszenia Wychowanków Szkół im. A i J. Vetterów w Lublinie rozpoczęłam pracę w Lubelskich Zakładach Przemysłu Tłuszczowego w Bodaczowie jako samodzielna księgowa. Wyszłam za mąż. Wychowałam samotnie pięciu synów. Jestem na emeryturze. Od roku 2004 zajmuję się malowaniem obrazów olejnych a także wykonywaniem grafik - praca ta przynosi mi wiele satysfakcji i jest osłodą mojego życia."
Jak wielką satysfakcję przynoszą grafiki artystce mogliśmy oglądać na zbiorowej wystawie zorganizowanej prze Miejski Dom Kultury w Szczebrzeszynie w ramach cyklu spotkań "Znani i Nieznani" w roku 2007 - są niezwykle interesujące z uwagi na tematykę - motywy roztoczańskie, w tym nie istniejący już młyn ojca Wandy Pomarańskiej, która to praca stanowi dla niej rodzaj wyjątkowej rodzinnej pamiątki, darzona jest przez artystkę wyjątkowym sentymentem z uwagi na wielki szacunek dla nieżyjących już rodziców Anieli i Jana Pomarańskich.
Obrazy olejne to interesujące spojrzenie na postaci Matki Bożej, Jezusa - twarze pełne ciepła, serdeczności jakby zamyślone, pochylone nad zapatrzonym w nie człowiekiem... Mają w sobie coś z duchowej głębi autorki prac, jej subtelności i niezwykłej wrażliwości na potrzeby żyjącego obok bliźniego. Miałam możliwość oglądania ich w całej krasie, w niewielkim pokoju artystki w Bodaczowie - zadumałam się przez chwilę łapczywie chłonąc emanujące z nich ciepło, reszty dopełniła osoba artystki - bo tak z całą odpowiedzialnością za znaczenie tego słowa mogę powiedzieć o Wandzie z Pomarańskich Banachowej - prowadzącej ze mną na swój sposób delikatnie i subtelnie, rozmowę.

Bender Helena

Zapomniana już dziś łączniczka oddziałów partyzanckich zgrupowanych wokół Szczebrzeszyna. Była bardzo odważną i szlachetną kobietą; pracę w konspiracji rozpoczęła dość wcześnie, w 1939 - 1940 roku. Z zawodu była krawcową, jak rozpoczęły się zrzuty szyła ze spadochronów koszule partyzantom. Oprócz meldunków często przenosiła broń .
Podczas wysiedlania Szczebrzeszyna uciekła na Szperówkę. Gdy zmarł jej mąż - już starszy człowiek (nazywał się Lange) Heleną zaopiekował się brat - Stanisław. Bardzo pragnął zabrać ją bliżej siebie, do Domu Opieki w Warszawie - podczas wyjazdu po siostrę zasłabł i zmarł. Rolę opiekuna przejął syn Stanisława. Helena z Benderów Lange zmarła w jednym z warszawskich Domów Opieki.

Opowiedziała Katarzyna Książek.

Benderowie Jan i Sabina

Właściciele kaszarni zlokalizowanej przy ulicy Zamojskiej (funkcjonowała do lat 90 XX wieku) - "obrabiali kaszę jęczmienną, jaglaną, i gryczaną; biedni byli... Obydwoje już nie żyją, ponad 13 lat". (relacja Łaszkiewiczowej - sąsiadki Benderów). Na niewielkim drewnianym budynku, gdzie mieścił się zakład zachował się do dziś szyld z nazwiskiem Sabiny Bender.

Ber Issachar

Do Szczebrzeszyna przybył na zaproszenie miejscowego kahału (XVI w ) by objąć posadę rabina, wcześniej pracował w kilku miasteczkach na terenie Galicji. Jest autorem dwu prac: Zwierciadło kapłaństwa, oraz Dary kapłaństwa. We wstępie do Darów kapłaństwa żartował sobie, iż jest "podporą świętej gminy Szczebrzeszyn położonej w Rosji...". Zwierciadło kapłaństwa napisane została w roku 1550 (5310), wspomina w niej rabi Ber o swoim nauczycielu Remu z Krakowa.

Bielec Franciszek i jego współpracownicy

Nauczyciel, z wykształcenia muzyk - podczas okupacji zorganizował we własnym mieszkaniu w Szczebrzeszynie przy ul. Trębackiej tajny komplet dla uczniów szkoły średniej; uczył muzyki. Współpracowali z nim: Janina Jóźwiakowska, oraz Zygmunt Kimaczyński - nauczyciel fizyki, chemii i matematyki; właściciel księgarni zlokalizowanej przy ul. Zamojskiej 30, który przed rozpoczęciem roku szkolnego 1939/1940 zgromadził dużo podręczników i pomocy szkolnych - podczas okupacji stanowiły zaplecze naukowe dla prowadzących komplety.

Bogucki Bolesław

W 1906 roku założył w Szczebrzeszynie Towarzystwo Pożyczkowo - Oszczędnościowe; towarzystwa tego typu były najbardziej rozpowszechnionymi instytucjami kredytowymi w początkach XX wieku na Lubelszczyźnie.

Bohun Piotr

Nauczyciel szczebrzeszyńskiego gimnazjum, akowiec; współpracował z "Podkową". Wiosną 1939 roku przemawiał na wiecu mieszkańców Szczebrzeszyna; z jego inicjatywy spalono kukłę Hitlera puszczając ją jako Marzannę na wody Wieprza. Bohun przyjaźnił się z Zygmuntem Kimaczyńskim (w posiadaniu córki Kimaczyńskiego - Krystyny Niechaj znajduje się ich wspólne z czasów ich młodości zdjęcie). Zginął w styczniu 1943 roku zastrzelony przez Niemców w obejściu gospodarza Furlepy w Czarnymstoku.

Borman Jan

Uczeń Szkoły Wojewódzkiej - niezwykle staranny i pilny na co wskazują jego notatki z przedmiotów "dawanych w Szkole Wojewódzkiej Zamoyskiej na rok 1825/1826..." zapisane w dwu brulionach na papierze czerpanym ze znakiem wodnym papierni ordynackiej nad rzeka Sopot. W roku 1934 powyższe bruliony zostały przekazane przez ks. Gostyńskiego do zbiorów Biblioteki Wojewódzkiej im. H. Łopacińskiego w Lublinie.

Borowińska (...)

Nauczycielka, zaangażowana w okresie okupacji w tajne nauczanie na co wskazują relacje Marii Drożdżyk: "...jeszcze była Borowińska na ul. Partyzantów; na końcu tej ulicy mieszkała i dawała nam lekcje przyrody, historii, ale myśmy jeszcze były dziećmi..."

Borucki (...)

Z zawodu weterynarz, w okresie okupacji pełnił obowiązki burmistrza. Po roku urzędowania został zastrzelony przez Niemców, chociaż był Volksdeutschem (cytuję za dr Klukowskim; Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny 1939 - 1944, Lublin 1958).

Borzęcki Teofil

Absolwent szczebrzeszyńskiego gimnazjum, przez pierwsze dwa lata po złożeniu egzaminu dojrzałości pracował w miejscowej szkole jako nauczyciel przedmiotów filologicznych, po czym wyjechał do Warszawy by podjąć studia filologiczne. W roku 1826 opublikował pracę Treść logiki popularnej poprzedzona krótkim wykładem psychologicznym. Praca została pomyślana jako podręcznik dla słuchaczy kursów przygotowawczych do Szkoły Głównej.

Brandt Józef (1841-1915)

Urodził się 11 lutego 1841 w Szczebrzeszynie; ojciec Brandta - Alfons Fryderyk, był naczelnym lekarzem Ordynacji Zamojskiej. Przybył tu bezpośrednio po ukończeniu studiów w Berlinie w 1837 r i pracował w Szczebrzeszynie przez 8 lat. Dzięki jego staraniom powstał tu szpital ( już po wyjeździe Brandta - w 1847 roku). Zatem Józef Brandt przebywał w Szczebrzeszynie zaledwie kilka lat jako mały chłopiec, niemniej jego postać kojarzona jest z tym miastem.
Za namową J. Kossaka w latach 1858 - 1860 Józef Brandt uczył się malarstwa w Paryżu. Od 1862 r. studiował w Monachium, gdzie osiadł na stałe. W 1866 r. założył własną pracownię skupiającą monachijską Polonię. Około roku 1875 prowadził prywatną szkołę malarstwa, w której uczniami byli m.in. T. Ajdukiewicz, J. Fałat, W. Kossak, A. Wierusz - Kowalski, L. Wyczółkowski. W tym samym roku został wybrany na członka Berlińskiej Akademii Sztuki, trzy lata później mianowano Go profesorem honorowym Akademii Bawarskiej. Odpoczywał zazwyczaj na Kresach lub we własnym majątku w Orońsku k. Radomia.
Olbrzymi popyt na obrazy Brandta sprawił, że zaczął powtarzać tematy i schematy kompozycji, obniżając tym samym poziom artystyczny. Pozostawał na uboczu rozwoju malarstwa, a nowe osiągnięcia wykorzystywał z umiarem (np. pleneryzm). Natchnienie czerpał z utworów literackich i źródeł historycznych.
Najczęstszym tematem obrazów Brandta były ujęte rodzajowo potyczki rycerstwa polskiego z Kozakami czy Tatarami na Dzikich Polach. Był więc batalistą. Malował także sceny historyczne (np.: bitwy Jana III Sobieskiego), polowania i jarmarki oraz obrazy rodzajowe z życia ówczesnej chłopsko - żydowsko - szlacheckiej wsi.
Ze znanych obrazów Brandta można wymienić tytuły: ''Chodkiewicz pod Chocimiem'' (1867), ''Czarniecki pod Koldyngą'' (1870), ''Odsiecz Wiednia'' i ''Zwiad kozacki'' (oba z 1873 r.), ''Odbicie jasyru'' (1877), ''Pojmanie na arkan'' (1881), ''Spotkanie na moście'' (1884), ''Wyjazd z Wilanowa Jana III z Marysieńką'' (1897)

Opracował Leszek Balicki

Bryk Aleksander

Absolwent Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w Szczebrzeszynie, kompozytor. Autor "Oberka od Szczebrzeszyna", którego nutowy zapis sporządzony 15 lutego 1951 roku znajduje się w Zbiorach Specjalnych Biblioteki Wojewódzkiej im. H Łopacińskiego w Lublinie; spisany został dla potrzeb Polskiego Radia. Wykaz prac Aleksandra Bryka, oraz krótką notatkę biograficzną zamieścił Henryk Zwolakiewicz w Studiach i Materiałach Lubelskich. Etnografia I. Lublin 1962, s 13 - 14.

Bryłowski Michał – ogniomistrz

Urodził się w Szczebrzeszynie na Roztoczu 21 marca 1909 r. Był synem Franciszka i Agnieszki z d. Jędruszczak, którzy mieszkali na położonej nad Wieprzem rodzinnej posesji przy ul. Klasztornej 7 (obecnie Z. Klukowskiego). Miał troje rodzeństwa; Jana [1907-1923], Helenę [1911-1998] i Zygmunta [1925-1980]. Szkołę Powszechną ukończył w rodzinnym miasteczku, zaś maturę zdał w Lublinie w Liceum Biskupim ["Biskupiaku" zwanym tak, ponieważ szkoła była ufundowana przez Lubelską Kurię i pod jej kierunkiem prowadzona]. Po maturze wstąpił do zawodowej służby w Wojsku Polskim. Dosłużył się stopnia ogniomistrza [sierżanta] artylerii konnej i do wybuchu II wojny światowej stacjonował w Toruniu. Tam ożenił się z Anielą, mieszkanką tego miasta.
We wrześniu 1939 roku walczył pod Środą Wielkopolską i nad Bzurą, gdzie został ranny i znalazł się w szpitalu polowym w Błoniu k. Warszawy. Dzięki temu nie trafił do niewoli i udało mu się dotrzeć wraz z żoną do rodzinnego domu w Szczebrzeszynie, gdzie – w listopadzie, zaprzysiężony pod pseudonimem "Wrzos" - objął komendę organizującego się miejscowego Związku Walki Zbrojnej. Jesienią 1940 roku wraz z ciężarną żoną i piętnastoletnim wówczas bratem Zygmuntem został aresztowany przez Niemców. Byli więzieni w zamojskiej Rotundzie, a następnie na Zamku w Lublinie. W marcu 1941 r. zwolniono ich, ale zaraz po tym Aniela zmarła wraz z nienarodzonym dzieckiem. W Szczebrzeszynie nie mógł już działać, przeniósł się więc do Biłgoraja, a w 1943 r. – wiedząc, że jest poszukiwany przez Gestapo - wyjechał do Lwowa i tam kontynuował działalność konspiracyjną w ramach ZWZ- AK.
W 1944 r. wstąpił do Armii Berlinga i brał udział w walkach o Wał Pomorski [luty 1945 r.], gdzie został po raz drugi w tej wojnie ranny. Jej końca doczekał w szpitalu, a po wyzdrowieniu powrócił do zawodowej służby w reaktywowanej jednostce artylerii w Toruniu. Tam w 1945 r. ożenił się po raz drugi i po raz drugi z Anielą [z domu Gus, ur. 27.05.1913 r., zm. 29.10.2011 r.] i w 1946 r. urodził im się syn Bogdan [absolwent Technikum Leśnego w Zwierzyńcu zmarł tragicznie w 1971 r.].
W 1951 r. w atmosferze stalinowskiej nagonki [nigdy nie był partyjny] wyszedł z Ludowego Wojska Polskiego, powrócił do Szczebrzeszyna i podjął pracę w pobliskim browarze w Zwierzyńcu. W 1952 r. przyszła na świat córka Jadwiga (absolwentka chemii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, w 1979 r. wyszła za mąż za Brytyjczyka Ronalda Nourse, wyjechała z nim na kontrakty do Afryki, ostatecznie do RPA, gdzie mieszka do dziś i gdzie urodził się im syn Marek, dziś posiadający własną rodzinę, żonaty z Lauren). Do emerytury Michał nieprzerwanie pracował w zwierzynieckim i zamojskim browarnictwie. W latach 1966-67 był dyrektorem browaru w Jatutowie pod Zamościem, następnie wrócił do pracy w Zwierzyńcu. Po wyjeździe córki powrócił wraz z żoną do Torunia i podjął na pół etatu pracę w jednym z miejskich muzeów. W ostatnich latach życia chorował na astmę. Zmarł na atak serca 7 marca 1984 r. Spoczywa na toruńskim cmentarzu przy ul. Wybickiego. 31.10.2011 r. dołączyła do niego żona.
Jego ojcem był Wojciech a matką Janina z d. Plec. Miał braci: Leona (zginął na Majdanku) i Jana (księdza, który zmarł w Dachau) oraz siostry, które po wyjściu za mąż nosiły nazwisko Jóźwiak i Kołcon. W latach 1913-1919 Franciszek przebywał na emigracji zarobkowej w USA (w kraju pozostała żona i dzieci), pracował m. in. w hucie w Pittsburgu. Wrócił do Polski po odzyskaniu przez nią niepodległości. Zmarł w Szczebrzeszynie w 1957 r. Jego żona Agnieszka, pozostająca od 1962 r. pod opieką córki Heleny, zmarła w Lublinie w 1965 r.

podał Jan Bryłowski

Buhaczowski (...)

Magister farmacji, właściciel składu aptecznego - 15 listopada 1941 roku został rozstrzelany wraz z grupą mężczyzn ze Szczebrzeszyna w Zamościu.

Bystrzycki, ks

Wikariusz, w roku szkolnym 1815/1816 powierzono mu w Szkole Wydziałowej naukę religii.


Strona Główna    Mieszkańcy