B C E F G H I J K M O P R
S T V W Ź Ż
J

Janiszewski Fortunat

Wykładał filozofię w Gimnazjum im. Zamoyskich. Zmarł w młodym wieku - na cmentarzu w Szczebrzeszynie znajduje się jego nagrobek ozdobiony wymownym napisem:

Tu spoczywa
z trojgiem swoich dzieci
Fortunat Janiszewski
magister filozofii
Profesor Gimnazjum Szczebrzeskiego
zginął zbyt wcześnie
dla Rodziny Przyjaciół i Uczniów
pozostawił w ciężkim żalu żonę i dwoje dzieci.
Urodził się 1804 roku. Umarł 6 marca 1848 roku
Pokój Jego Cieniom

W żadnym z opracowań dotyczących szkół szczebrzeszyńskich nie znalazłam wzmianki o przyczynach zgonu Fortunata Janiszewskiego - jego odejście w tak młodym wieku tłumaczyć można albo nagłą chorobą, albo nieszczęśliwym wypadkiem. Chciałabym kiedyś (może z pomocą Czytelników strony?) tę zagadkę rozwiązać.

Jedlewski Stanisław

W latach trzydziestych ubiegłego stulecia pracował w Państwowym Seminarium Nauczycielskim Męskim w Szczebrzeszynie - jego uczniem był m. in. Józef Kozieł, późniejszy łącznik AK w oddziale "Doliny".
Po wyzwoleniu, już jako profesor był twórcą polskiej szkoły pedagogiki specjalnej; kierował Wydziałem Resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim - Józef Kozieł wraz ze swoją żoną Stanisławą pisali u niego prace magisterskie (wcześniej ukończyli Państwowy Instytut Pedagogiki Specjalnej u prof. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie, a później studia magisterskie w zakresie pedagogiki specjalnej na Uniwersytecie Warszawskim.
Koziełowie przyjaźnili się z prof. Jedlewskim aż do jego śmierci - profesor często bywał w ich domu. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku jego córka, bardzo zdolna aktorka (m.in. grała rolę Telimeny w słynnej telewizyjnej adaptacji) zmarła na raka, ledwo przekroczywszy 30 lat życia; syn profesora - Łukasz Jedlewski jest dziennikarzem.

nadesłała Barbara Kozieł Graczyk

Jóźwiakowski Andrzej, dr

Andrzej Jóźwiakowski urodził się 11 kwietnia 1932 r. w Szczebrzeszynie, Gimnazjum ukończył w Szczebrzeszynie, a maturę w Liceum im Czarnieckiego w Chełmie, gdzie przenieśli go rodzice w obawie przed represjami władz komunistycznych za pracę w harcerstwie.
Jako syn lekarza i harcerz dwukrotnie nie dostał się na studia z powodu "braku miejsc". Został przyjęty na Wydział Lekarski dopiero za trzecim razem, a dyplom lekarza uzyskał w 1957 roku. Już w czasie studiów rozpoczął pracę w Zakładzie Fizjologii Akademii Medycznej jako zastępca asystenta. Po uzyskaniu dyplomu, początkowo jako wolontariusz, a następnie jako asystent pracował przez wiele lat w I Klinice Chirurgii AM, którą wówczas kierował prof. Tadeusz Jacyna-Onyszkiewicz. Pracując w klinice uzyskał I i II stopień z chirurgii ogólnej, a w 1969 r. tytuł doktora nauk medycznych. Dwukrotnie był w Leicester (Anglia) na szkoleniu w oddziale torakochirurgii.
W 1980 roku był organizatorem "Solidarności" w Akademii Medycznej. Brał udział w utworzeniu około 30 Komisji Zakładowych w różnych placówkach medycznych. W 1981 roku został wybrany na przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarności" w AM. W dniu 13 grudnia 1981 r. został aresztowany i internowany w więzieniu we Włodawie. Po wyjściu z więzienia, dzięki wstawiennictwu prof. M. Jesipowicza i niemal całego zespołu, powrócił do pracy w I Klinice Chirurgii.
W 1993 r. po raz kolejny podjął działalność instruktorską w ZHP w rodzinnym Szczebrzeszynie. Za swą wieloletnią pracę i działalność społeczną został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski.
. Od początku mocno zaangażował się w prace reaktywowanego samorządu lekarskiego. Przez trzy kadencje był wybierany do Okręgowej Rady Lekarskiej, w której przewodniczył pracom Komisji Etyki.
Od 1997 roku pozostaje na emeryturze, pomaga w wychowywaniu ukochanego wnuka Marka oraz przygotowuje do druku pamiętniki z okresu internowania.

Jóźwiakowski Stefan (1902 - 1962)

Był lekarzem w dobrach Ordynacji Zamojskiej. Do jego obowiązków należało nie tylko leczenie pracowników ordynacji, ale także prowadzenie badań profilaktycznych w promieniu 20 km. To wszystko miał wpływ na późniejszą decyzję także jego syna, Andrzeja, który także został lekarzem.
Krótko przed wojną dr Stefan Jóźwiakowski podjął pracę w szpitalu w Szczebrzeszynie. W sierpniu 1939 roku został zmobilizowany. Wrócił - z niemieckiej niewoli - dopiero w marcu 1940 roku. W dalszym ciągu jednak pamiętali o nim Niemcy. W lipcu 1943 r. usunięto go (wraz z gabinetem) z mieszkania, które mu jednak później zwrócono.
W czasie okupacji, pracując w dalszym ciągu w szpitalu, był szefem sanitarnym obwodu AK. Nosił pseudonim "Jaga". W partyzantce był także jeden z jego synów - Jerzy.
Był aktywnym obywatele miasta Zaraz po zakończeniu okupacji niemieckiej był lekarzem szkolnym w szczebrzeszyńskich szkołach, organizatorem i przewodniczącym Koła Przyjaciół Harcerstwa. Udzielal się w pracach Ochotniczej Straży Pożarnej W szpitalu pełnił funkcję ordynatora oddziału chirurgii i ginekologii. W latach 1950 - 1953 był dyrektorem szpitala.1

Jurczykowski Jan JURCZYKOWSKI WIERSZE

Mieszka w Szczebrzeszynie, który jest dla niego wszystkim - miastem rodzinnym, małą ojczyzną, miejscem na Ziemi, gdzie czuje się najlepiej, które kocha ponad wszystko mieszka od zawsze

Oddaję memu miastu co mam najdroższego
Serce oddaję które przeżyło tak wiele
Na skrzydłach piosenki niech leci ulicami
Ludzki uśmiech chce widzieć nie żądam za wiele...

Obecnie przebywa na emeryturze, co daje mu wiele czasu na realizację swoich pasji, a ma ich Jan Jurczykowski dwie: gromadzenie i opracowywanie materiałów z przeszłości miasta; szczególnie interesuje go okres międzywojenny i lata okupacji - upamiętnia w swoich opracowaniach ludzi, miejsca ważne dla historii Szczebrzeszyna. Jego wspomnienia i pochodzące z pieczołowicie gromadzonych zbiorów zdjęcia publikowane były na łamach "Karty" nr 33 z roku 2001s.116, 118 - 119
Druga pasją pana Jana jest poezja! Pisze o sprawach na pozór zdawałoby się błahych, ale w zetknięciu z otaczająca nas rzeczywistością, zakłamaniem, brakiem zrozumienia i szacunku człowieka do człowieka poruszaną przez niego problematykę postrzegamy zupełnie inaczej.
Jan Jurczykowski odsłania to, co przykre, złe, trudne ale możliwe drogą ustępstw, tolerancji do zrealizowania. Można po zapoznaniu się z jego twórczością "namalować" sobie psychologiczny portret autora, który o jedno tylko zabiega w tym nie łatwym dla nas życiu - o prawdę: "widzę bo obserwuję ten nowy ład..., Darujcie staremu kilka słów prawdy. To nie jest już moje życie, to nie jest mój świat..."
Dużo miejsca w jego twórczości zajmują wiersze o tematyce stricte myśliwskiej, a to z racji łowieckich zamiłowań i długoletniego członkostwa w Kółku Łowieckim.


Strona Główna    Mieszkańcy



1. opracował Leszek Balicki