B C E F G H I J K M O P R
S T V W Ź Ż
R

Racewicz Aleksander

Absolwent Uniwersytetu Wileńskiego, w roku 1843 otrzymał nominacje na lekarza miasta Szczebrzeszyna z roczną pensja 159 rubli, oprócz pracy zawodowej pełnił obowiązki asesora kolegialnego. W rok po otrzymaniu posady zobowiązany został do złożenia egzaminu klinicznego i ustnego z akuszerii - zdał go dopiero za drugim podejściem w roku 1847. W roku 1846 pełnił obowiązki lekarza obwodu zamojskiego. Aleksander Racewicz zmarł 23 listopada 1858 roku w we wsi Herza pod Zamościem pod Zamościem; przyczyna zgonu był karbunkuł.

Rederowa z Jaszczodołów Teofila

Żona nauczyciela języka niemieckiego w Gimnazjum im. Zamoyskich. Jesienią 1835 roku założyła Prywatną Pensję Żeńską III klasowa - uczennicami były córki okolicznych ziemian i urzędników.
Zajęcia prowadzilizaprzyjaźnieni z małżeństwem Rederów nauczyciele z Gimnazjum; uczono: religii, języków - polskiego, francuskiego, rosyjskiego, niemieckiego, oraz historii, arytmetyki, rysunków i robót ręcznych.
Z chwilą otwarcia Pensji naukę pobierało 14 dziewcząt, w roku 1842 było ich 28, w 1848 - 32, w roku szkolnym 1850/1851 - 27, w roku szkolnym 1851/1852 - 16. Pensja Teofilii Rederowej została zamknięta w 1852 roku.1

Rogala Szymon

Strycharz cegielni w Szczebrzeszynie, w roku 1789 Zarząd Ordynacji zawarł z nim kontrakt na produkcję cegły; cena usługi opiewała na 11 złotych od wypalenia 1000 sztuk cegły. Pomocników opłacał Rogala z własnych środków.

Rolle Ksawery

W roku 1852 zredagował odezwę wzywającą mieszkańców Szczebrzeszyna do jawnego opowiedzenia się za niepodległością i niezależnością od caratu. Swoja odwagę przypłacił pięcioletnim pobytem w Zakładach Gorzelnianych w Irkucku.

Rolle z Bojarskich Tekla

Zmarła 21 października 1845 roku, pochowana jest na cmentarzu w Szczebrzeszynie, być może (są to moje przypuszczenia) jest matką Ksawerego Rolle.

Romanowski Roman

Fryzjer, w marcu 1942 roku zmarł w obozie w Oświęcimiu

Rowecki "Grot" Stefan, gen.

W 1939 roku dowódca brygady, która 16 września w przemarszu z Frampola do Tomaszowa Lubelskiego znalazła się na terenie Szczebrzeszyna; zdarzenie to odnotował S. Rowecki w swoich "Wspomnieniach i notatkach. Czerwiec - wrzesień" 1939 (Warszawa 1957); na str. 112 owych wspomnień czytamy: "w ciągu 16 września niepokoją nas przez Szczebrzeszyn czołgi nieprzyjaciela. Ostrzeliwuje dość silnie artyleria nieprzyjacielska, która strzela z północy od kierunku Zamościa. Naturalnie porządnie to denerwuje nasze tabory i tyły.."

Rybak Eustachy

"Dziwak", choć niezwykle szlachetny fotograf przykościelny... Mieszkał w okresie poprzedzającym wybuch II wojny światowej w domu przy ul. Kościelnej nr 8 będącym własnością Anny Kowalskiej (wcześniej należała do rodziny Tukendorfów). Tak postać Rybaka opisał Czesław Bartnik rodem ze Źrebiec w autobiograficznej pracy "Mistyka wsi. Autobiografia młodości 1926 - 1956 "(Warszawa 1988).

Rybicki Stanisław

Absolwent Seminarium Nauczycielskiego Męskiego; podczas okupacji pracował w drukarni miejskiej - został aresztowany 2 lutego 1942 roku.

Rychter Ignacy Lojola

Nauczyciel w Szkole Wojewódzkiej; w latach 1820 - 1822 prowadził zajęcia z języka polskiego i łaciny.

Rypin Ludwik

Mieszkaniec Szczebrzeszyna, nie cieszył się dobra opinia wśród współobywateli - jego dwaj synowie, Ryszard i Mieczysław służyli w armii niemieckiej.(hasło opracowane na podstawie relacji Jana Jurczykowskiego)

Rytko Leopold

Nauczyciel ze szkoły podstawowej; dywersant - w roku 1939 uciekł z wojska, konfident. Za współpracę z Niemcami (m. in informował ich o położeniu fabryki "Alwa" ( "on dawał znaki do samolotu, kiedy było bombardowana fabryka...") został rozstrzelany prawdopodobnie przez miejscowych partyzantów. "Przyszło dwóch (rzecz działa się przy ulicy Zamojskiej), wyczytali wyrok i zastrzelili. Nie wiadomo kto to zrobił, bo oni byli przebrani. To były różne wersje, nawet mówi się, że zrobił to Ryzner, bo Ryzner swego czasu chodził córką Rytki. Pamiętam jego pogrzeb, intensywnie lał deszcz. To był okres, daty nie pamiętam kwitnienia jaśminu. Został rozstrzelany na dzień przed założeniem munduru gestapowskiego. Ludzie bez przerwy grób niszczyli; co go tam usypali, to znowu rozwalili. W tej chwili nawet tam nie ma znaku, tam jest ktoś inny pochowany, po prawej stronie cmentarza ostatnia aleja od strony rzeki".( hasło opracowane na podstawie relacji Wiesława Krzeszowskiego)

Rzepecka Kazimiera RZEPECCY   PLAN POSESJI

Z domu Kopeć, w Szczebrzeszynie znana ze swej działalności handlowej - jako jedna z pierwszych otwarła po wyzwoleniu sklep spożywczy; produkty mleczne dostarczały jej kobiety z okolicznych wsi.
U Rzepeckiej można było dostać specyfik tamtych czasów, farbkę do bielizny - popularny lakmus, sprzedawany był spod lady. Sklep, który prowadziła zlokalizowany był przy ul. Tadeusz Kościuszki - funkcjonował do roku 1967 (obecnie tego domu nie ma, został rozebrany).
Kazimiera Rzepecka należała do Zrzeszenia Kupców.2 A lata wcześniejsze? Brała czynny udział w życiu organizacji sportowo - kulturalnej - Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół," przy którym funkcjonowało kółko teatralne sponsorowane przez Adama Zamoyskiego z Kozłówki, prowadziły je siostry zmarłego w 2002 roku XVI ordynata Jana. Kółko miało swoje locum przy cukrowni w Klemensowie, a wszystkie inscenizacje odbywały się w pałacu klemensowskim; na premierach poza ordynatorstwem bywali: plenipotent - Stanisław Grabski, przyjaciele Zamoyskich, urzędnicy ordynaccy, młodzież szlachecka z okolicznych dworów; rekwizyty sprowadzano z Warszawy.
Gdy Kazimiera wychodziła z mąż ordynat przysłał jej wolant z białymi końmi, nie chciała jechać,"bo goście będą musieli iść piechotą...", i rzeczywiście szli piechotą.
W roku 1953 została wdową z dwoma małymi synami - Leszkiem i Wiesławem, Leszek już nie żyje, Wiesław pełni obowiązki proboszcza na placówce w Bondyrzu. Jej całym majątkiem po śmierci męża jak mawiała było dziesięć palców.
Po wyjściu za mąż zamieszkała z Janem Rzepeckim w Szczebrzeszynie - Jan pochodził z okolic Chełma ze zubożałej szlachty; majątek jego przodków zarekwirowali Rosjanie z udział w powstaniu styczniowym. Następnie w miejscowości Wierzbie pod Zamościem, później we Floriance k. Turobina. Jan zmarł na pylicę płuc w wieku 37 lat.
Zamieszkała więc z chłopcami na stancji, by zarobić na utrzymanie siebie i synów zaczęła ciężko pracować - pomagała matce prowadzić stragan z mięsem - Kapciowie byli rzeźnikami, wynajmowała się do robót w polu u okolicznych chłopów. W chwili wybuchu wojny mieszkała u Wojnowskich w Szczebrzeszynie.
Podczas okupacji jak większość szczebrzeszynian zajmowała się nielegalnym handlem mięsem - przynosiła na własnych plecach z pobliskiej Szperówki.
W roku 1940 kupiła dom od sześciu, czy siedmiu właścicieli przy obecnej ulicy dr Klukowskiego. Ci właściciele wzięli się stąd, że poprzedni gospodarz - Żyd potrzebował pieniędzy, by wysłać córkę do Palestyny, dlatego sprzedawał po części domu i ogrodu, który go otaczał.
Szczęście Kazimierynie trwało długo - nastał rok 1943, wysiedlenie Szczebrzeszyna - wszyscy troje znaleźli się w obozie przejściowym w Zwierzyńcu, a następnie w Lublinie na ulicy Krochmalnej, skąd wydostali się przy pomocy ks. Kapalskiego, zresztą nie tylko oni - wielu szczebrzeszynian uratował ksiądz przy pomocy Czerwonego Krzyża.
Po opuszczeniu punktu zbornego ulicy Krochmalnej przebywali w lubelskim szpitalu przy ul. Biernackiego, stąd dotarli do Klemensowa, gdzie ukrywali się przez pewien czas, by w końcu powrócić do Szczebrzeszyna.
Dom był zdewastowany, wszelkie dokumenty , fotografie rodzinne zniszczone; ktoś z rodziny Kazimiery pracował w "Alwie"3 dostała więc "lewą" kenkartę.
W roku 1953 urodziła się Maria - córka Leszka, wnuczka Kazimiery; to jej relacje posłużyły mi do napisania tego biogramu. Kazimiera Rzepecka zmarła w 1980 roku, pochowana jest na miejscowym cmentarzu.

Opracowała Maria z Rzepeckich Lisowska

Rzepecki Leszek RZEPECKI LESZEK

(1929 - 1986), syn Jana i Kazimiery z Kapciów Rzepeckich. Wielki zwolennik motoryzacji. Pierwszym autem jaki posiadał w latach 50 - 60 ubiegłego stulecia był "austriackiej marki samochód Sztejera" - gdy uległa zniszczeniu karoseria zrobił nową własny pomysłem wykorzystując do tego celu drzewo akacjowe, pleksę i inne tworzywa sztuczne. Poważniejszym samochodem Leszka była "warszawa", dolnozaworowa, koloru groszek - bardzo lubił kolor zielony. Był to samochód wykorzystywany w celach zarobkowych.
Jako pierwszy w Szczebrzeszynie miał taryfę. Licencję dostał w roku 1961; jeździł do roku 1966/67. W międzyczasie miał problemy związane z ze swoją pracą - niepotrzebnie dał poprowadzić samochód człowiekowi, który nie umiał jeździć i spowodował wypadek. Wziął wszystko na siebie - dostał wyrok 3,5 roku, z czego połowę odsiedział.
Jego kolejny samochód to też "warszawa", górnozaworowa, garbus i "też bardzo go kochał". Po tym niefortunnym wydarzeniu zarabiał troszkę nielegalnie (zabrano mu licencję).
Należał wraz z Ryszardem Guzowskim i Henrykiem Cichockim do pokolenia młodych ludzi, którzy "innej Polski nie chcieli". Bardzo źle się czuł w tej nowej Polsce, szukał wraz z kolegami starych wiarusów - piłsudczyków. Bardzo przyjaźnił się z p. Flisem, starym piłsudczykiem - " po raz pierwszy jako mała dziewczynka słyszałam pieśni Legionów, na długo utkwiło mi to w pamięci...". Kochał mundury - ponieważ ze względu na stan zdrowia nie został przyjęty do wojska, pewnie też z uwagi na zaopatrywania polityczne w latach 70 ubiegłego wieku zapisał się do Terenowych Oddziałów Samoobrony - dostał mundur, czapkę, maskę przeciw gazową; kochał to bardzo. Do TOS- u, któremu przewodniczył p. Pilip, a później p. Mazur należeli byli partyzanci, żołnierze rezerwy.

Opracowała Maria z Rzepeckich Lisowska


Strona Główna    Mieszkańcy



1. Z. Klukowski. Dawne Szkoły im. Zamoyskich 1811 - 1852. Zarys dziejów. Zamość 1926
2. jako ciekawostkę należy odnotować, iż Związek Kupców Polskich - oddział Szczebrzeszyn ofiarował na mocy uchwały z dnia 11 lutego 1949 roku 3000 złotych; na mocy uchwały z dnia 13 lipca 1949 roku również 3000 złotych na potrzeby reaktywującej się Biblioteki Miejskiej, organizacją której zajęła się żona dr Klukowskiego - Wanda
3. Fabryka Kalafonii i Terpentyny założona w 1938 roku na Brodach k/ Szczebrzeszyna przez inż. Andrzeja Waligórę; od liter jego imienia i nazwiska nazwana "Alwą"