Strona Główna



JAN MAKARA (DANIA)

Ubecki samosąd


Relację tę miałem nagraną w latach 70 - tych na taśmie magnetofonowej, którą przechowywałem w domu mojego Ojca. Po moim wyjeździe za granice w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła. Poniższy opis relacjonował jeden z Ub-eków biorących udział w akcji, były partyzant BCh z oddziału Sobonia ps. "Wicher", który potem został aresztowany przez UB po akcji "Zapory" http://www.republika.pl/horajec/rodecz1.html na Cukrownie Klemensów w dniu 28.10.46. Podczas powyższej relacji padło nazwisko zamordowanego mężczyzny jak i wieś z której pochodził.
Dowódca grupyUb-eków był Aleksander Soboń. Partyzant BCh, który po "wyzwoleniu" przeszedł ze swoimi podwładnymi mu partyzantami do PUBP w Zamościu. Po pewnym okresie porzucił tę intratną pracę i ponownie przeszedł do konspiracji antykomunistycznej. Miał pseudonim "Wicher".
Może dzięki pani stronie internetowej znajdą się jacyś świadkowie lub ludzie którzy zidentyfikują kim był ten młody mężczyzna, może dodadzą nowe fakty? Lub sprostują mój opis. Jeżeli mogłaby pani zamieścić ten opis na swojej stronie internetowej to byłbym bardzo wdzięczny.

***

Było to w latach 1945 - 46. Grupa UB-eków z PUBP w Zamościu jechała samochodem ciężarowym na akcję zwalczania "bandytów" w kierunku wsi Szperówka. Jechali drogą Szczebrzeszyn - Lublin. W Rozłopach skręcili w lewo w polną wtedy jeszcze drogę prowadzącą poprzez Rozłopy w stronę Szperówki. Po ok. 2 - 3 km dojechali do skrzyżowania z inną polną drogą. Była noc (koniec sierpnia, wrzesień) godz. 21 - 22. nie wiedzieli jak jechać dalej. W pobliżu tego skrzyżowania zobaczyli w niedalekiej odległości od drogi zabudowania gospodarskie i światło w oknie wiejskiej chałupy. Jeden z UB-eków poszedł zapytać jak dojechać do Szperówki. Kiedy zbliżył się do okna zauważył, ze w kuchni domu przy lampie naftowej wokół stołu siedzi czterech mężczyzn i jedna kobieta. Zastukał w okno - powiedział kto oni są i spytał jak dojechać do Szperówki. Nie dostał odpowiedzi. Światło w kuchni zgasło. Wrócił do samochodu i opowiedział dowódcy o tym co zobaczył.
Dowódca rozkazał UB-ekom otoczyć dom. Zaczęli się dobijać do domu i grozić ich wywarzeniem. W kuchni ponownie zaświeciło sie światło. Gospodarz domu otworzył drzwi. Banda UB-eków wtargnęła do środka. Okazało się, że kobieta jest żoną gospodarza domu a pozostali dwaj mężczyźni, którzy byli z gospodarzami w kuchni to według wyjaśnień gospodarza tzw. "młocki" czyli mężczyźni, którzy wynajęli sie u niego do młóceniu zboża. Na pytanie gdzie jest czwarty mężczyzna widziany w kuchni , odpowiedzieli ze go nie ma i nie było żadnego czwartego.
UB-ecy zaczęli przeszukiwać cały dom. Nic nie znaleźli. Jeden z nich zauważył, że jest wejście na strych domu ale nie ma drabiny. Kiedy w stodole znaleziono jakąś drabinę i jeden z UB-eków wszedł po niej na strych. Padł strzał a ranny UB-ek zwalił się na podłogę w sieni. Obstawiono szczelniej cały dom .
Jeden z UB-eków wrzucił granat na strych. Nastąpił wybuch. Kiedy UB-ecy weszli na strych nie znaleźli nikogo. Od wybuchu granatu, powstała w stropie domu wielka dziura. Dowódca grupy UB-eków zaczął robić swoim podwładnym wymówki, że dali uciec temu, który strzelił do ich kolegi. Po ponownym przeszukaniu domu jeden z Ub-eków dostrzegł pierzynę na piecu w kuchni. Kiedy odgarnął ją rkm-em zobaczył pod nią młodego mężczyznę. To on znajdował się na strychu i on strzelał do UB-eka. Dziurą powstałą od wybuchu granatu zeskoczył na dół, chwycił pierzynę z łóżka, wskoczył na piec i tam się nią nakrył. UB-ecy ściągnęli go z pieca i dotkliwie pobili. Okazało się, że jest to młody chłopak ok 18-19 lat. Pochodził z którejś ze wsi w pobliżu Szperówki. Dlaczego ukrył się i strzelił do UB-eka tego się nie dowiedzieli.
Postrzelony UB-ek pochodził z okolic Krasnobrodu ( prawdopodobnie z Szewni). W UB1 był razem ze swoim bratem. Przeżył postrzał ale kula uszkodziła mu jeden z nerwów, tak ze został inwalidą z niedowładem reki oraz objawami drżenia głowy.
Tego młodzieńca przewieziono do Zamościa. Brat postrzelonego UB-eka pracował dalej w UB. Któregoś dnia brat postrzelonego i jego kolega z tej samej wioski (czy okolicy) podjęli się konwojować tego młodego mężczyznę z aresztu przy UB w Zamościu (Stare Miasto) do wiezienia na ul. Okrzei. Trasę konwoju obrali przez zamojski park. Tam pod pretekstem ucieczki aresztanta zastrzelili go. Do dziś leży pochowany pod parkowym murem gdzie go zakopali.
Nie pamiętamnazwy wioski z której pochodził ten młody mężczyzna ( to któraś z wiosek na zachód lub północny-zachód od Szczebrzeszyna, czas zatarł mi w pamięci nazwę wioski). Wiem, że UB wiedziało potem, że jego ojciec bardzo rozpaczał po "zaginięciu" syna. Napisał nawet wielozwrotkowy wiersz w którym wyrażał swą rozpacz i oskarżał UB o zamordowanie mu syna. Zmarł nie wiedząc nawet gdzie leży jego syn. Do dziś pewnie nikt z jego rodziny tego nie wie. ( relacja pochodzi z 1975 r i jego grób znajdował się w tym czasie pod murem w parku czyli w miejscu gdzie go zamordowano).




Strona Główna    Wspomnienia



1. Urząd Bezpieczeństwa (UB), nazwa jednostek organizacyjnych Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (1944-54) i Komitetu do Spraw Bezpieczeństwa Publicznego (1954-56); w powiatach - Powiatowe Urzędy Bezpieczeństwa Publicznego (PUBP), w województwach - Wojewódzkie Urzędy Bezpieczeństwa Publicznego (WUBP); stanowił policję polityczną formowaną pod nadzorem NKWD z funkcjonariuszy rekrutowanych głównie z Armii Ludowej i Polskiej Partii Robotniczej; prowadził działalność agenturalną, inwigilację, terror wobec żołnierzy AK, podziemia niepodległościowego i opozycji politycznej (PSL), zwalczał opór grup społecznych przeciwstawiających się władzy komunistycznej (m. in. na wsi w czasie przymusowej kolektywizacji), walczył z wpływami Kościoła katolickiego; XI 1956 zniesiony po utworzeniu Służby Bezpieczeństwa (SB).http://encyklopedia.pwn.pl/77896_1.html