Strona Główna



HIERONIM WAGA

Pieśń o wysiedleniu


Pieśń została napisana po wojnie i szczęśliwym powrocie do domu rodzinnego, dla upamiętnienia wysiedlenia mieszkańców Zawady 5 grudnia 1942 roku; śpiewano ja na melodię "tam na górze kwitną róże"


Piątego był grudnia
przy sobocie smutny czas
wtem gestapo wpada do nas
i wysiedlać mają nas

Całą wioskę otoczyli
w każdej chacie żołnierz jest
i wydaje nam rozkazy
co ci każę to ty bierz

Konia wóz, dwie brony
pługa nie zostawiaj też
żywność koniu i i sam sobie
na pięć doby także bierz

Świnie w chlewach kwiczą skaczą
jedzenia nie dostają
a gdzież nasza gospodyni
pewnie już wygnali ją

Krowa ryczy nie dojona
łzy z oczu leją się jej
a gdzież nasza gospodyni
pewnie w domu nie ma jej

Konik został tam w stajence
garstki siana on nie ma
a gospodarz już na szosie
krwawe łzy on wylewa.

Ach mój Boże co za życie
ostawić swoją pracę
wyszedł smutny ze swej chatki
pewnie ja już nie wrócę

Konie każą mu zaprzęgać
ładować pełny wóz
raz ostatni swoim koniem
do Zamościa jedziem już

Do Zamościa nas przywieźli
na placu nas zrzucają
do baraku już piątego
wszystkich nas zapędzają

Dali nam spore prycze
i spać na nich kazali
a z sufitu duże krople spadały

Gdy z rodziny ktoś do nas przyjdzie
o sto metrów z daleka
rzuci nam bochenek chleba
i sam szybko ucieka

Chleba po piętnaście deko
każdy człowiek dostaje
i zupa tez gorzka, dobra
w niej pływa stale

Wody mało kiedy mamy
do studni nie puszczają
przeszło na pięćset osób
brak wody, nam nie dają

Tu trzy panny spod 16 - tki
przez druty uciekają
barakowy ich przyłapał
do nich strzela, morduje

Wzięli ich na rozstrzelanie
strasznie ich ukarali
te trzy panny z matkami
za barakiem rozstrzelali




Strona Główna    Wspomnienia