Strona Główna



ZBIGNIEW KOSTRUBAŁA (BIAŁA PODLASKA)

Dr Klukowski jakiego pamiętam


Do Lublina ubowcy przywieźli mnie z wiezienia zamojskiego. Znalazłem się na Zamku w celi 8, 9 lub 10, już nie pamiętam - były to tzw. cele pod basztą. Były też 3 cele w samej baszcie, z których wywozili więźniów w różne strony Polski, a także do ZSRR. W tej celi spotkałem znajomych i jeden z nich zaczął mi przedstawiać kto kim jest. I tak wskazał mi człowieka niezbyt wysokiego wzrostu, jak sobie przypominam trochę posiwiały w wieku 45 - 65 lat, średniej budowy ciała i raczej nieskory do rozmowy i powiedział: to jest dr Klukowski. Kim był dr Klukowski jeszcze przed aresztowaniem wiedziałem z racji jego syna. Później wskazał mi pana w średnim wieku, siwego jak gołąbek - był to cichociemny, jeden w procesie Rzepeckiego1 - nazwisko może Lewandowski, nie pamiętam ale nazwisko na pewno kończyło się n "ski". Większość więźniów byli to ludzie młodzi, ale wiedzieli o doktorze i o jego synu. Wiedzieli, ze to jest prawdziwy Polak i dlatego był bardzo dobrze traktowany.
Jeżeli chodzi o stosunek służby więziennej do więźniów - otóż byli różni, ale byli też straszni klawisze jak ich nazywaliśmy. Jeden z tych drani uwziął się na nas i co parę dni rozwalał nam tzw. kostkę - ułożone w kostkę sienniki i koce. Pewnego dnia ważniejsi więźniowie, to znaczy starsi wiekiem powiedzieli dość tych szykan, zakładamy głodówkę i założyliśmy. Co dalej było - zachowaj Panie! Ale to już inna historia.
Ja w Lublinie długo nie siedziałem. Pewnej nocy zawieźli nas na stację samochodami, skąd specjalnym pociągiem w nocy zaczął się transport. Mieliśmy obawę, że wiozą nas nas na wschód. Były to wagony bydlęce przerobione do do przewozu więźniów, bez okien. Szparami koledzy rozpoznawali trasę, czasem udało się odczytać nazwę stacji. Odetchnęliśmy jak z wagonów wypędzili nas na pole obstawione ubowcami uzbrojonymi po zęby, był to Rawicz. Nie widziałem aby któryś z ubowców miał pepeszę - leżeli na polu z karabinami maszynowymi "Diktiarowy". Czy dr Klukowski był w tym transporcie nie wiem. Niewiele o dr Klukowskim, cóż zrobić? Minęło ponad 60 lat.




Strona Główna    Wspomnienia



1. Jan Rzepecki - szef Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". Aresztowany 5 listopada 1945 roku; w dalszej kolejności zostali aresztowani jego najbliżsi współpracownicy, co doprowadziło do rozbicia organizacji. wg. Jacek Romanek. Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa w Krasnymstawie w latach 1944 - 1956. Lublin 2008, s. 7