Strona Główna



ROMUALD KOŁODZIEJCZYK

Wspomnienie o śp. Jerzym Jóźwiakowskim


9 listopada 2010 roku zmarł śp. mgr inż. Jerzy Witold Jóźwiakowski urodzony 16.06.1927 roku w Szczebrzeszynie, jeden z najmłodszych żołnierzy Armii Krajowej ps. "Ragis" Ojciec jego Stefan, lekarz Ordynacji Zamojskiej i społecznik, był założycielem skautingu w Szczebrzeszynie w latach 1916 -1920, żołnierzem 1920 roku i wojny obronnej 1939 r., a w latach okupacji niemieckiej pod ps. "Jaga" lekarzem obwodu zamojskiego Armii Krajowej. Matka była nauczycielką. Jerzy po rodzicach odziedziczył patriotyzm i społecznikostwo.
Uczył się w Szczebrzeszynie, na kompletach tajnego nauczania i w Zamościu. Po wojnie ukończył Politechnikę Warszawską i pracował, jako główny elektryk w Zakładach Chemicznych w Oświęcimiu. Następnie został służbowo przeniesiony do budujących się zakładów chemicznych w Puławach. Po zakończeniu tej inwestycji podjął pracę w Zakładzie Energetycznym w Zamościu. W zakładzie tym był założycielem i przewodniczącym "Solidarności". Internowany 13 grudnia 1981 roku, spędził kilka miesięcy w więzieniu w Krasnymstawie i Włodawie.
Usunięty z pracy poświęcił się upamiętnieniu żołnierzy i historii Armii Krajowej. Doprowadził do wzniesienia pomników Polski Walczącej na rynku w Szczebrzeszynie i partyzantów AK i BCh w pobliskim Kawęczynie. Spowodował umieszczenie ogromnego głazu z tablicą pamiątkową ku czci oddziałów partyzanckich w wąwozie leśnym "Cetnar" w okolicach Kawęczynka. Doprowadził do wybudowania i uporządkowania na cmentarzu szczebrzeskim kwatery poległych żołnierzy września i partyzantów, fundując ok. 50 mosiężnych tablic z nazwiskiem, pseudonimem i odznaką partyzancką 9 pułku piechoty Armii Krajowej. W ostatnich latach doprowadził do odtworzenia dużej ziemianki zwanej bunkrem, kryjówki oddziału "Podkowy" w wąwozie leśnym, około 6 km od Szczebrzeszyna.
Największym jednak dziełem Jego pracowitego życia, któremu poświęcił kilkanaście lat, było napisanie i wydanie obszernej monografii i kroniki walk Armii Krajowej Zamojszczyzny. W dwutomowej, liczącej ponad 1.000 stron książce pod tytułem: "Armia Krajowa na Zamojszczyźnie", w prawie 350 rozdziałach zawarł nie tylko liczne wspomnienia uczestników walk, ale także historię budowy organizacji wojskowych: Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, w rozbiciu na lata i obwody - powiaty Zamojszczyzny. Ich składy osobowe i dowódcze zmieniające się w różnych okresach okupacji. Kalendarium walk z niemieckim okupantem i nacjonalistami UPA. Akcję "Burza" i bitwę pod Osuchami, jedną z największych bitew partyzanckich w Polsce. Życiorysy i zdjęcia.
Nie można zważyć ani zmierzyć, kto z piszących o gehennie i walce Zamojszczyzny z okupantem położył większe zasługi, lecz ja osobiście postawiłbym na pierwszym miejscu Jerzego Jóźwiakowskiego. Jego dzieło, jak żadne inne, opierając się na niezliczonych dokumentach obejmuje całościowo różne aspekty państwa podziemnego. Stanowi źródło dla historyków, którzy chcieliby w przyszłości zająć się tym okresem historii Zamojszczyzny. Nadaje się do tego daleko bardziej niż np. "Materiały do dziejów Zamojszczyzny" dr Klukowskiego. Niewątpliwie również dlatego, że mógł Jóźwiakowski pisać całą prawdę nie licząc się, jak jego poprzednicy, z PRL- owską cenzurą. Jeden z najwybitniejszych znawców polskiego podziemia Jerzy Ślaski, napisał o Jerzym Jóźwiakowskim: "…autor dokonał ogromnego wysiłku, ale dzięki temu otrzymaliśmy dzieło, po które każdy, kogo interesują wojenne losy ziemi zamojskiej będzie musiał sięgnąć. Dzieło, które z pewnością znajdzie się w kanonie literatury poświęconej polskiemu czynowi zbrojnemu w latach II wojny światowej".
Był Jerzy Jóźwiakowski jednym z wybitnych obywateli Szczebrzeszyna. Za całokształt działalności został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Kawalerskim Polonia Restituta, a w roku 2008 Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Korzystałem częściowo z opracowania jego brata dr Andrzeja Jóźwiakowskiego.




Strona Główna    Wspomnienia